Mogila wywalil pare krotkich serii w okna posesji.Mutas zawyl i pajdl na ziemie.Zywy niedlugo martwy trup ruszal sie w konwulsjach na ziemi.Strzelilem kule w czerep mutanta z mojego kalazznikowa.Kilka mutasow zaczelo walic do nas ze zuzytych gnatow.Podeszlismy do okien i wychylilismy lufy broni.Mogila zaczol grac na swoim RPD zagluszajac mojego kalasza.Krwawa potyczka skonczyla sie naszym finiszem.Na dole uslyszalem kroki i powiedzialem o tym Mogile.
- stalker hubert